Na początku czerwca Rafał przyprowadził swoją eskę na intercooler. Pan x, o którym już pisałem, wyjechał i auto zostało pod moją opieką. Oczywiście trzeba było podciąć pas i belkę w zderzaku. Założyłem rdzeń o dwie rurki niższy niż u Cantony, żeby uratować większość przedniej belki, przez co orurowanie musiało iść jak najniżej. Bardzo ciasno było przy spryskiwaczach lamp i halogenach, ale i doloty fi 60 się zmieściły. Ostatecznie 10 czerwca moja misja się skończyła i S4 stało gotowe. Parę dni póżniej, poproszony przez pana x, zrobiłem uchwyt do chłodnicy oleju. Niestety nie posiadam zdjęć.
sobota, 12 czerwca 2010
AUDI S4
środa, 5 maja 2010
AUDI RS4
czwartek, 29 kwietnia 2010
AUDI RS4
26 kwietnia zawisł na swoim miejscu, chyba największy rdzeń coolera, który pomieścił zderzak. We dwóch, razem z Cantoną, dłubaliśmy do 3 w nocy. Oczywiście nie obeszło się bez kłopotów. Podczas zaspawywania bocznej komory, przeskoczył mi łuk i nadtopiłem rurkę rdzenia. Finał był taki, że trzeba było wszystko odciąć i spawać do nowego. Po kilku dniach, rury dolotowe były na miejscu. A tak wygląda efekt końcowy kilkudniowej walki i paru nie przespanych nocy.
Wcześniej były wyspawane kolektory wydechowe z czarnej stali, ale niestety tulejki między kolanami nie wytrzymały temperatury i popłynęły (coś chyba było nie tak, bo znam auto, które pomyka na podobnych, a stal była kupiona w tej samej hurtowni!!!). Gdy silnik był jeszcze na stojaku, wykonałem także doloty powietrza do turbin, oczywiście w polerze.
Wyjście jednej z turbin potrzebowało przeróbki.