20 czerwca Andrzej zdecydował, o wyspawaniu nowego, podwójnego, 3calowego układu wydechowego. Pan x, z którym współpracowałem, zamówił tłumiki, a ja zabrałem się do kompletowania reszty gratów. Zamówiłem flansze (cięte laserem), elastyki (oczywiście wzmacniane z grupy vw) no i wybrałem się po stal. W piątek ostro zabrałem się do pracy. Dużo czasu zabrało mi precyzyjne ułożenie downpipe’ów, gdyż miejsca było naprawdę mało (rura 76mm). Gdy wspawałem elastyki i tuleje do skrętek, można powiedzieć,że byłem już w domu. Przy downpipe’ie najgorsze jest to, że po każdej przymiarce trzeba przykręcać na dębowo do turbiny, a czas leci. Reszta wydechu, poza tym,że musiała być ułożona równo, nie była trudna tylko ciężka i niewygodna jak dla jednej osoby. Finał wygląda tak. Myślę, że jest OK.
piątek, 2 lipca 2010
AUDI S4
sobota, 12 czerwca 2010
AUDI S4
Na początku czerwca Rafał przyprowadził swoją eskę na intercooler. Pan x, o którym już pisałem, wyjechał i auto zostało pod moją opieką. Oczywiście trzeba było podciąć pas i belkę w zderzaku. Założyłem rdzeń o dwie rurki niższy niż u Cantony, żeby uratować większość przedniej belki, przez co orurowanie musiało iść jak najniżej. Bardzo ciasno było przy spryskiwaczach lamp i halogenach, ale i doloty fi 60 się zmieściły. Ostatecznie 10 czerwca moja misja się skończyła i S4 stało gotowe. Parę dni póżniej, poproszony przez pana x, zrobiłem uchwyt do chłodnicy oleju. Niestety nie posiadam zdjęć.
wtorek, 23 marca 2010
AUDI S4
Na początku marca zostałem zaproszony do wyspawania dolotów powietrza do turbin w Andrzeja aucie. Pozostałe rury dolotowe zostały bez przeróbek. Jego silnik posłużył do zrobienia kolektorów wydechowych. Pan x, z którym to robiłem, modyfikował to auto kolejny raz. Tym razem postanowił zwiększyć chwytak powietrza. Więc to zrobiłem. Na początku wyglądało to co najmniej “inaczej”, ale po wypolerowaniu nabrał lekkości i dobrze wkomponował się pod maską. Istniejący już dolot do przepustnicy tzw. słoń także wypolerowałem i zrobiłem mocowania do dwóch mapsensorów. Wszystkie moje prace trwały do 22 marca (polerowanie jest bardzo czasochłonne), ale warto było dla takiego efektu:
Widoczny na fotkach ic’ek, składający się z 3 seryjnych rdzeni okazał się nieszczelny. Dwoma wiało na boki. Reanimacja nie powiodła się, ze względu na ciężko dostępne miejsca. Wyspawałem nowy, z dużego rdzenia, ale na chwilę dzisiejszą nie dysponuję zdjęciami. Oczywiście boczki układałem do zderzaka i doloty też poszły do przeróbki.